Hasła i dostępy w firmie

Kto zna hasło do Waszego banku, sklepu i domeny?Wdrożenie menedżera haseł 1Password w firmie

W większości firm hasła są w arkuszu, w mailach i w głowach kilku osób, a po odejściu pracownika nikt ich nie zmienia. Porządkujemy to: jeden menedżer haseł z sejfami działów, drugi składnik logowania wszędzie, gdzie się da, i byli pracownicy odcięci w 10 minut.

Dla firm od 10 do 200 osób, na Google Workspace albo Microsoft 365

Zobacz, jak to wygląda

Diagnoza w stałej cenie 2 900 zł netto, odliczana od wdrożenia. Oddzwaniamy w ciągu 24 godzin roboczych.

Brzmi znajomo?

  • „Hasła mamy w arkuszu na dysku. Wiem, że to złe, ale działa.”
  • „Do banku i sklepu loguje się pięć osób na jedno konto.”
  • „Odszedł handlowiec i nie wiem, do czego znał hasła.”
  • „Konto reklamowe jest założone na prywatny mail byłej pracownicy.”
  • „Księgowa dostała maila od „prezesa” z prośbą o pilny przelew.”
  • „Nowa osoba czeka tydzień, aż ktoś znajdzie jej wszystkie hasła.”

To nie jest zaniedbanie. Tak wygląda każda firma, w której narzędzi przybywało szybciej niż zasad. A dziś najłatwiej włamać się do firmy przez człowieka.

Co masz po zakończeniu

Nie sprzedajemy raportu ani programu. Sprzedajemy stan, który trzyma się także po pół roku.

  • Masz mapę dostępów: kto ma dostęp do jakiego narzędzia.
  • Hasła wspólne są w sejfach działów, nie w arkuszu, mailu ani na karteczce.
  • Bank, domenę i konta główne zna trzech zaufanych ludzi. Nikt nie jest jedynym właścicielem.
  • Drugi składnik logowania jest wymuszony wszędzie, gdzie narzędzie na to pozwala, i nikt się przy tym nie zablokował.
  • Byli pracownicy są odcięci, a hasła, które znali, zmienione.
  • Licencje mają tylko osoby, które ich naprawdę potrzebują.
  • Odejście pracownika zamykasz w 10 minut według procedury na jednej stronie.

Co sprawdzamy w diagnozie

Trwa 5 dni roboczych. Po Waszej stronie: lista pracowników, ankieta narzędzi (około 30 minut) i dwie–trzy krótkie rozmowy z kierownikami.

  1. Mapa dostępów

    Narzędzia firmy i osoby, które mają do nich dostęp: bank, sklep, księgowość, kurier, reklamy, domena.

  2. Gdzie leżą hasła

    Arkusze, maile, przeglądarki, prywatne menedżery. Wynik: lista miejsc do zamknięcia.

  3. Byli pracownicy

    Kto odszedł, do czego miał dostęp i które hasła znał.

  4. Konta krytyczne

    Kto jest właścicielem banku, domeny i poczty głównej, czy ma zastępcę i jak odzyskać dostęp.

  5. Drugi składnik

    Gdzie jest włączony, gdzie da się go wymusić i w jakiej kolejności, żeby nikogo nie zablokować.

  6. Licencje

    Kto potrzebuje menedżera haseł, a komu wystarczy drugi składnik w Google albo Microsoft. Wynik: koszt roczny.

Jak to wygląda

  1. Rozmowa

    30 minut · bezpłatnie

    Sprawdzamy, czy diagnoza ma u Was sens. Jeśli nie ma, mówimy to wprost.

  2. Diagnoza dostępów

    5 dni roboczych · 2 900 zł netto

    Ankieta narzędzi i krótkie rozmowy z kierownikami. Dostajesz mapę dostępów, listę pilnych spraw i plan wdrożenia z wyceną.

  3. Wdrożenie

    2–4 tygodnie · wycena w raporcie

    1Password z sejfami działów, przeniesienie haseł z arkuszy i maili, drugi składnik według planu, odcięcie byłych pracowników, procedura przyjęć i odejść.

  4. Przyzwyczajenie zespołu

    30 dni · w cenie

    Instrukcja po polsku, godzina szkolenia online, odpowiedzi na pytania i kontrola po 14 dniach: kto się nie zalogował, kto nie ma drugiego składnika.

  5. Odbiór

    1 spotkanie · w cenie

    Porównanie „przed i po”: hasła poza sejfem, byli pracownicy z dostępem, konta bez drugiego składnika.

  6. Opieka

    abonament · opcjonalnie

    Przegląd co kwartał, przyjęcia i odejścia pracowników według procedury, aktualna mapa dostępów.

Diagnoza w stałej cenie

2 900 zł netto

dla firm do 100 osób, większe wyceniamy indywidualnie

  • Cena nie zależy od liczby znalezisk ani objętości raportu.
  • Jeśli zamówisz wdrożenie w ciągu 30 dni od raportu, cenę diagnozy odliczamy od faktury.
  • Cenę wdrożenia podajemy w raporcie, w jednym z trzech pakietów zależnych od wielkości firmy.
  • Jeśli po rozmowie uznamy, że diagnoza nie ma u Was sensu, powiemy to wprost i jej nie sprzedamy.

Twoje dane zostają Twoje

Nie poznajemy Waszych haseł

Diagnoza nie wymaga żadnego hasła: pytamy, gdzie są, nie jakie są. Do sejfu przenoszą je Wasi ludzie na wspólnych sesjach z nami.

Administratorem jesteście Wy

Konto menedżera haseł należy do Twojej firmy. Po wdrożeniu nie mamy dostępu do sejfów. Konfigurujemy, uczymy i odchodzimy.

Pilne zamykamy od razu

Gdy znajdziemy byłego pracownika z dostępem do banku albo domeny, mówimy to tego samego dnia i pomagamy go odciąć.

Sami pracujemy na Google Workspace i 1Password. To, co wdrażamy u klientów, najpierw działa u nas.

Dla kogo to jest

  • Kilka osób loguje się na te same konta: bank, sklep, kurier, reklamy
  • Macie od 10 do 200 osób, część z nich już odeszła
  • Pocztę macie na Google Workspace albo Microsoft 365
  • Nie macie działu IT ani wdrożonego menedżera haseł

Nie dla Ciebie, jeśli…

Szczerze: nie będziemy dobrym wyborem dla

  • firm poniżej 10 osób (podpowiemy w rozmowie, jak zrobić to samemu)
  • firm z działem bezpieczeństwa i działającym menedżerem haseł
  • kogoś, kto chce, żebyśmy trzymali jego hasła. Tego nie robimy

Pytania, które słyszymy najczęściej

Licencję 1Password możemy kupić sami. Za co płacimy Wam?

Za to, żeby za pół roku nikt nie trzymał haseł w arkuszu, a byłego pracownika dało się odciąć w 10 minut. Licencja to mała część pracy. Trudne jest to, żeby używał jej cały zespół, żeby hasła zniknęły z maili i żeby drugi składnik był wymuszony w kolejności, która nikogo nie zablokuje.

Czy będziecie znali nasze hasła?

Nie. Diagnoza nie wymaga żadnego hasła, a do sejfu przenoszą je Wasi ludzie na wspólnych sesjach z nami. Administratorem konta jest Twoja firma i po wdrożeniu nie mamy dostępu do sejfów.

Ile kosztują licencje?

Licencje kupujecie bezpośrednio u producenta, bez naszej marży. W diagnozie ustalamy, kto naprawdę potrzebuje menedżera haseł, a komu wystarczy drugi składnik w Google albo Microsoft, i podajemy koszt roczny.

Nasi pracownicy nie znają angielskiego.

Instrukcję dla zespołu dostajecie po polsku. Jeśli to za mało, na tych samych zasadach i w tej samej cenie wdrażamy Bitwarden, który ma polski interfejs.

Co, jeśli ktoś zgubi telefon z drugim składnikiem?

Kody zapasowe trafiają do sejfu administracyjnego, a procedura opisuje, kto i jak przywraca dostęp. Ćwiczymy to z administratorami przy wdrożeniu.

Czy to załatwia wymagania NIS2?

Nie w całości. Zarządzanie dostępem i uwierzytelnianie wieloskładnikowe to jeden z obszarów, których wymaga ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, i ten obszar robimy porządnie. Pełną zgodność z ustawą ocenia audytor lub prawnik.

Sprawdźmy, czy to ma u Was sens

Oddzwonimy w ciągu 24 godzin roboczych, żeby umówić 30 minut rozmowy. Bez prezentacji i bez oferty na siłę.

Osobna usługa

Porządek w Google Workspace

Diagnoza i uporządkowanie Google Workspace